• Wpisów:130
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:13
  • Licznik odwiedzin:3 729 / 1802 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jeju wracamy po krótkiej 217 dniowej przerwie ;/
owszem, nie jestem ładna. nie mam dobrej figury, tu i ówdzie mam za dużo bądź za mało. nie jestem też oszałamiająco mądra ani zdolna. jestem też niezgrabna i infantylna. i za bardzo się wszystkim przejmuję i wyolbrzymiam problemy. jestem też cholerną zazdrośnicą... i ch** ci do tego
 

 
-Co się dzieje z człowiekiem gdy pęka mu serce.?
-Nic. Zupełnie nic. Przecież piję, czytam książki, czasem nawet się uśmiecham... z tym, że każda z tych czynności nie ma najmniejszego sensu, rozumiesz.?
-Tak...
 

 
`Zrób coś! Rzygać mi się chce tą miłością...
Zmieszany odpowiedział mi:
Łazienka - trzecie drzwi po lewej...`
 

 
- Kiedyś byłaś taka uśmiechnięta, wesoła i niczym się nie przejmowałaś. Dlaczego teraz jest inaczej ?
- Bo kiedyś byłam inna, taka mała, bezbronna dziewczynka, która mało wiedziała o miłości, taka, która nie musiała się przejmować, że codziennie wraca do Ciebie jakieś wspomnienie z nim...
 

 
-Co mogę dla Ciebie zrobić?
-Uważaj, bo poproszę o coś czego nie zdołasz mi dać
-Nie wiesz ile dla mnie zrobiłeś, proś o co zechcesz. Obiecuję spełnić prośbę.
-Obiecujesz, a nie wiesz co...
-Powiedz, co mam zrobić?
-Podaruj mi jeden dzień swojego życia.
 

 
-dlaczego go unikasz?
-bo tak jest łatwiej.. zapomnieć..
-więc dlaczego wyszukujesz go w tłumie gdy nie patrzy ?
-bo odczuwam niepokój.. czuję że czegoś mi brakuje.. i tylko jego widok potrafi przywrócić mi uśmiech..
-więc dlaczego do niego nie wrócisz?..
-bo kolejnego rozstania bym nie przeżyła...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
.-Chciałabym być truskawką.
-Dlaczego akurat truskawką.?
-Bo powiedziałeś kiedyś, że kochasz truskawki...♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
zmieniłas się?!
-Czemu tak sadzisz?
-jestes taka...taka obojetna...
-Wiesz życie skopało mi dupe kilka razy wiec sie uodporniłam...
 

 
-Znów się uśmiechasz bez powodu?
-Zawsze mam powód do uśmiechu.
-Niby jaki?
-No na przykład to że jeszcze żyję i że Wy żyjecie ze mną.
-I to jest powód do uśmiechu?
-A czemu nie? Wszystko może być powodem do uśmiechu lub śmiechu, no może prawie wszystko...
 

 
Kiedyś myślałam, że mi na Tobie zależy ale .. kiedyś myślałam też, że jeśli nie zjem obiadu porwą mnie kosmici. no wybacz !
 

 
wiesz jak to jest budzić się każdego ranka z poczuciem, tej pieprzonej beznadziejności? jak to jest, gdy nawet kawa nie jest w stanie postawić Cię na nogi? nie. więc, nie mów, że wiesz jak się czuję.
 

 
jeżeli powiem Ci, że siedzę na dachu i oglądam gwiazdy i że nie ma lepszego miejsca na świecie niż właśnie ten dach to wejdziesz, złapiesz mnie za rękę i zostaniesz na zawsze ♥ ?
 

 
ej! dlaczego on jest z inną.? przecież wczoraj słyszałam jak Ci wyznawał miłość! - tak. wyznawał. ale dałam mu kosza, więc poszedł wyznawać kolejnej.
 

 
kiedyś upije się tak , że przyjde do Ciebie i przy kolegach wykrzycze Ci wszystkie twoje błędy, to jak namieszałeś w moim życiu, że tak bardzo Cię nienawidzę, że mam ochotę zabić i siebie i Ciebie. a na końcu podejdę i szepne że Cię kocham!!!
 

 
I strzeż, mnie Boże, żebym nie złamała, piątego przykazania dekalogu, 'nie zabijaj', jak zobaczę, tą szmatę, na oczy !
 

 
Dziękuje.
- Za co?
-Za pokazanie, że miłości nie ma.
-Zawiodłam się na nim.. -Czemu?
-Kiedyś był inny
-Ludzie się zmieniają..
-Fakt...
 

 
Ej, czujesz to? Masz przyspieszony puls, mocniej bije Ci serce, łzy same spływają Ci po policzku, a przy tym się uśmiechasz. Zresztą ciągle się uśmiechasz. Nawet jak dzisiaj dostałaś 1 z matmy.
- Ej, Ty jesteś dobra z matmy! I wiem, że to umiałaś! Czemu ciągle podskakujesz i nucisz coś pod nosem?!
– Wiesz co? Chyba się zakochałam.
 

 
-Pobawimy się w magika?
- W magika? To znaczy jak?
- Ty będziesz udawał, że mnie kochasz, a ja będę udawała, że Ci wierzę. Taka piękna iluzja...
 

 
I O TO WŁAŚNIE CHODZI, CO NIE? BO MASZ PRZYJACIÓŁ, A KIEDY SIĘ COŚ DZIEJE TO ZOSTAJE TYLKO GARSTKA...
"Moi się sypneli. I wiesz ku***... jak to jest...masz masę znajomych, a potem nie masz z kim na spacer wyjść!"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
JARAM SIĘ NIM JAK FREDKA JONASZEM <33 XD. PODNIECAM SIĘ NA JEGO WIDOK I MAM ZACIESZ NA MORDZIE JAK NA NIEGO PATRZĘ. GDY GO WIDZĘ SERCE WALI MI 1000000 RAZY NA MINUTĘ. DENERWUJĘ SIĘ, ŻEBY NIE PALNĄĆ GŁUPOTY PRZY NIM. JAK GO WIDZĘ, ZAWSZE POPRAWIAM, WŁOSY, ŻEBY NIE WYGLĄDAĆ JAK IDIOTKA W JEGO OCZACH. MYŚLĘ CO ROBI GDY SIEDZĘ SAMA W POKOJU. SZUKAM GO, A JAK GO JUŻ ZNAJDĘ ODWRACAM NERWOWO WZROK. JAPA MI SIE CIESZY, JAK WIDZĘ, ŻE PATRZY CZY PATRZĘ. CZASEM TYLKO JA SIĘ ŚMIEJĘ Z JEGO MIAŻDŻĄCYCH PSYCHIKĘ SUCHARÓW.
ZASTANAWIAM SIĘ CZY CZASEM MYŚLI O MNIE, BO JA O NIM MYŚLĘ 25H/DOBĘ.JAK TO WSZYSTKO NAZWAĆ ?
- YYY...MIŁOŚĆ ?
-NIE, TO NIE TO.
- NO TAK. PARANORMALNY SYNDROM ZAKOCHANEJ NASTOLATKI
- JUŻ BARDZIEJ *.*
 

 
I JEŻELI MYŚLISZ, ŻE ŻYCIE BEZ NICH BĘDZIE STO RAZY LEPSZE, TO SIĘ JEBNIJ MOCNO W GŁOWE, ŻE CI KTOŚ UWIERZY...
 

 
Czasem, może warto i cierpieć, za prawdę usłyszaną, niż potem do końca życia żałować tego co się zrobiło ...
 

 
I GONIĄC ZA MARZENIAMI, TRACIMY NAJBLIŻSZYCH ...
 

 
Przy pierwszym kieliszku opowiem Ci jakie ma oczy. Po drugim, będę wtajemniczać Cię w jego niesamowite cechy. Po trzecim, będę przez łzy opowiadała Ci jak bardzo mnie ranił. Po czwartym będę skakała wykrzykując jego imię. Po piątym wejdę na dach i zacznę krzyczeć, że go kocham. Po szóstym zadzwonię i opowiem mu, jak bardzo boli jego nieobecność i jak bardzo żałuję, że nie ma go przy mnie i nie widzi,jak po wypiciu siódmego i ósmego kieliszka staję na krawędzi dachu i daję krok do przodu.
 

 
I niby nie pisaliśmy o niczym ważnym, ale podnosił mi się poziom endorfin we krwi, kiedy widziałam jak świeci się okienko w telefonie, gdy przyszedł sms od Ciebie...
 

 
Jeśli dwie osoby, które kiedyś były parą, zostają przyjaciółmi, to może oznaczać tylko jedno, któreś z nich wciąż liczy na drugą szansę/Natusia
 

 
W dzisiejszych czasach nie liczy się twoje wnętrze, pokręć dupą, zdobędziesz wszystkich ...
 

 
znacie ten stan kiedy wszystko jest takie nijakie ? Nie wie człowiek co ze sobą zrobić, na nic nie ma ochoty, a nic nie robieniem go wkurza. Taki chaos ma się w środku a jednak określa się go mianem pustki. " Wszystko to nic, a nic to wszystko ". Idealne stwierdzenie tego co teraz mam w środku .!
 

 
- Weź szklankę..
- Wziąłem i co ... ?
- Upuść ją...
- Rozbiła się, i co dalej ??
- Teraz ją przeproś i zobacz czy się pozbiera... -,-
 

 
" Boże ześlij mi chłopaka, dla którego 'na zawsze' nie znaczy na 3 tygodnie " -,-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›